Bo tak to już bywa…

Matka – wariatka, nie ma w głowie kwiatka, ale pełno pomysłów które nie mam pojęcia kiedy zrealizować.

Niestety (a może i stety ❤ ) rodzina i dom pochłaniają mi na chwilę obecną najwięcej czasu. A gdzie tu jeszcze upchnąć studia i jakąś pracę zarobkową?

Owszem, nadal staram się udzielać w Blueberrypuddingcake, nadal staram się nauczyć organizacji swoim czasem, nadal próbuję się rozwijać. Czemu w szkołach nie uczą takich rzeczy jak zaradność, dobra organizacja czy planowanie??? Ile człowiek miałby mniej zmartwień i łatwiej by mu było gdyby nie musiał sam się tego wszystkiego uczyć.

No ale do rzeczy – nie wyjdzie mi systematyczność tutaj. Tego jestem pewna. Ktoś powie, że „no co Ty! przecież to proste” albo „przecież tego się da nauczyć”… nope. Ale jeśli JEDNAK  podołam temu wyzwaniu to po prostu będziemy mieli systematyczne wpisy i na pewno się o tym dowiecie pierwsi 😉 a wtedy to już tylko z górki haha.

Na razie staram się w miarę na bieżąco uzupełniać Facebooka oraz Instagrama. Na Pinteresta mi już brakło weny. Więc jeśli jeszcze nie polubiliście tamtych profili – serdecznie zapraszam 🙂

Za oknem jesień się zbliża wielkimi krokami, więc ruszyłam z dzierganiem butków-niechodków, szyciem kapturków i grafikami do gry miejskiej (3cia edycja Karmazynu na Szkle) na którą już serdecznie zapraszam – więcej szczegółów Blueberrypuddingcake poda wkrótce na Facebook’u więc śledźcie nas koniecznie 🙂

A ja zabieram się za dalsze uzupełnianie wszystkiego 🙂

Patki :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s